Korzystając z mojego, niezbyt częstego, dobrego nastawienia ( nie żebym była smutasem, :) jestem pozytywnym człowiekiem, ale dziś jestem wyjątkowo radosna ) wstawiam wakacyjny pościk. To będzie jeden z tych pisanych ,,impulsem,, więc nie przejmujcie się pokładami lekkiej filozofii (czasem muszę sobie ,,pofilozofić,, mówi się trudno ;) )
Zaczynają się wakacje. Nie wiem jak dla was, ale dla mnie to czas niebywałego odpoczynku i luzu. Nie chodzi o to że leżę do góry brzuchem
Nigdy podczas lekcji nie patrzyłeś tęsknym wzrokiem w okno myśląc: ,,Chciałbym żeby był już koniec?,, A gdy jest już ten upragniony ,,the end,, co robisz?
Myślę, że warto wypoczywać aktywnie. Wiem, że brzmi to jak szkolne biadolenie, ale nie o to przecież chodzi. Jeśli nawet nigdzie nie jedziesz to zrób coś! Umów się z kimś, pogadaj z sąsiadem, wyjdź na rower czy rolki, a nawet na zwykły spacer. A w drugą stronę- napisz coś, narysuj, załóż bloga (tak jak ja ;) )- po prostu samorealizuj się :) . To może być początek czegoś wspaniałego, lub jedne z najlepszych wakacji życia. Spraw, byś tego pierwszego września
To naprawdę nie takie trudne, wystarczy żebyś oderwał się od tego bloga, wyszedł z internetów i skorzystał z zasłużonego urlopu.
Zostawiam Was z tym motywującym postem i życzę udanych wakacji :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz